Przejdź do treści
Poradnik

Skąd ChatGPT wie o Twojej firmie i czemu o jednych mówi, a o innych milczy

Napisał Mateusz Urbanowicz. Aktualizacja: .

Krótka odpowiedź

Asystent AI, taki jak ChatGPT, składa odpowiedź o firmie z trzech źródeł: z tego, co zapamiętał w czasie nauki, z wyszukiwarki, do której sięga na żywo, i z treści strony firmy, jeśli akurat na nią wejdzie. ChatGPT z włączonym wyszukiwaniem oraz Copilot korzystają z indeksu Bing, czyli spisu stron, z którego ta wyszukiwarka buduje wyniki, więc firma nieobecna w Bing dla tych asystentów po prostu nie istnieje. Milczenie rzadko jest oceną: zwykle znaczy, że model nie miał czego potwierdzić ani czego zacytować. Da się to poprawić, ale nikt uczciwy nie obieca, że model wymieni Twoją firmę w konkretnej odpowiedzi, bo decyduje o tym model, a nie wykonawca strony.

Skąd asystent bierze wiedzę o firmie

Pytany o firmę z Twojej okolicy, asystent nie zagląda do żadnej centralnej bazy firm. Składa odpowiedź z tego, co ma akurat pod ręką, a ma trzy różne rzeczy. Warto je rozdzielić, bo każda psuje się z innego powodu.

Pamięć z nauki to, co model przeczytał wcześniej
Model uczył się na ogromnej ilości tekstu z internetu i coś z tego pamięta. Ta pamięć jest zamrożona w czasie, więc nowa firma albo świeża zmiana oferty w niej nie istnieje.
Wyszukiwanie na żywo ChatGPT szuka przez Bing
Gdy asystent ma włączone wyszukiwanie, dopisuje do odpowiedzi to, co znajdzie w danej chwili w sieci. ChatGPT i Copilot sięgają po wyniki z indeksu Bing. Firmy, której w tym spisie nie ma, te dwa narzędzia nie zobaczą, choćby jej strona była najlepsza w branży.
Treść samej strony to, co da się z niej wyczytać
Jeśli asystent wejdzie na stronę firmy, czyta ją jak tekst, a nie jak człowiek patrzący na układ i zdjęcia. Liczy się to, co napisane jest słowami, i to, czy da się z tego wyjąć krótką, samodzielną odpowiedź.

Te trzy źródła nie zastępują się nawzajem. Pamięć modelu bywa nieaktualna, wyszukiwanie działa tylko wtedy, gdy jest włączone i gdy jest co znaleźć, a treść strony da się przeczytać tylko wtedy, gdy naprawdę jest tekstem.

Czemu o jednych firmach mówi, a o innych milczy

Milczenie asystenta rzadko jest oceną firmy. Zwykle znaczy tyle, że model nie miał z czego zbudować zdania. Cztery powody, które widuję najczęściej.

Nie ma jak potwierdzić, że firma istnieje brak śladu poza własną stroną
Własna strona może twierdzić cokolwiek. Model traktuje ją poważniej, gdy te same dane, nazwa, miasto i telefon, zgadzają się także poza nią: w wizytówce Google (oficjalnie: Profil Firmy w Google), w katalogach, w cudzych wzmiankach. Jedno źródło to deklaracja, kilka zgodnych to potwierdzenie.
Treść nie nadaje się do wycięcia odpowiedź rozsypana po całej stronie
Asystent cytuje najchętniej fragment, który da się wyjąć w całości i który po wyjęciu nadal ma sens. Hasło w nagłówku, potem galeria, a konkret dopiero na dole to układ, z którego trudno cokolwiek wyciąć.
Strona jest obrazkiem, nie tekstem ładna i niema
Cennik wrzucony jako zdjęcie, oferta zapisana w grafice, cała treść schowana w filmie. Człowiek to zobaczy. Program czytający stronę zobaczy pustą ramkę i pójdzie dalej.
Firmy nie ma w indeksie, z którego asystent korzysta Google to nie to samo co Bing
To dwa osobne spisy stron i firma bywa w jednym, a w drugim nie. Dla ChatGPT z wyszukiwaniem i dla Copilota brak w spisie Bing działa dokładnie tak jak brak strony.

Zwróć uwagę, czego na tej liście nie ma: sztuczek, słów kluczowych upchanych w tekście i sekretnych ustawień. Wszystkie cztery powody sprowadzają się do jednego: albo model nie ma materiału, albo nie da się go wyjąć.

Co możesz sprawdzić u siebie w kwadrans

Zanim cokolwiek zmienisz, zobacz, jak to wygląda dzisiaj. Cztery sprawdziany, z których żaden nie wymaga wiedzy technicznej ani zakładania konta.

Zapytaj asystenta o siebie dwa razy, na dwa sposoby
Najpierw po nazwie firmy, potem po usłudze i mieście, tak jak zapytałby ktoś, kto Cię nie zna. Pierwsze pytanie mówi, czy model Cię kojarzy. Drugie, ważniejsze, czy pojawiasz się tam, gdzie ludzie dopiero szukają wykonawcy. Sprawdź też, czy odpowiedź jest zgodna z prawdą.
Sprawdź dane strukturalne search.google.com/test/rich-results
Wklej adres swojej strony. Test pokazuje, czy strona podaje wprost, czym jest firma, gdzie działa i co sprzedaje, czy zostawia to wszystko do zgadywania z wyglądu.
Sprawdź, czy jesteś w Bing wpisz w bing.com: site:twojadomena.pl
Brak wyników to gotowa odpowiedź na pytanie, czemu ChatGPT z wyszukiwaniem i Copilot Cię nie widzą. Zgłoszenie strony w narzędziach Bing dla właścicieli stron (Bing Webmaster Tools) jest darmowe.
Spróbuj wyciąć trzy zdania test na własnym tekście
Weź pytanie, które klienci zadają Ci najczęściej, i poszukaj na stronie trzech zdań, które odpowiadają na nie w całości. Jeśli musisz je posklejać z czterech miejsc, asystent też nie ma czego zacytować.

Ostatni sprawdzian jest najbardziej niewygodny i najbardziej pouczający. Strony firmowe zwykle mówią o firmie, zamiast odpowiadać na pytania, i dopiero przy tej próbie widać to gołym okiem.

Co z tym robię w standardzie każdej strony

To nie jest osobna usługa ani dopłata. Te rzeczy siedzą w moim standardzie, bo przy budowie kosztują kilka godzin, a dokładane rok później oznaczają grzebanie w gotowej stronie.

  • Dane strukturalne od pierwszego dnia. To kod, którego nie widać na stronie, a który mówi wyszukiwarkom i asystentom wprost, czym jest firma, gdzie działa i co sprzedaje. Bez niego zostaje zgadywanie.
  • Potwierdzenie firmy poza własną domeną. W danych strukturalnych wskazuję wizytówkę Google razem ze stałym identyfikatorem firmy w bazie wiedzy Google, żeby model miał jak powiązać stronę z istniejącą firmą, a nie z samą nazwą.
  • Zgłoszenie strony do Bing, nie tylko do Google. Wprost pod ChatGPT z wyszukiwaniem i pod Copilota, bo bez tego te dwa narzędzia nie mają jak trafić na Twoją stronę w wyszukiwaniu.
  • Plik llms.txt, czyli krótkie streszczenie serwisu napisane dla modeli językowych. To konwencja, po którą sięgają narzędzia budujące kontekst dla asystenta. U mnie powstaje z tych samych danych, co strona, więc nie rozjeżdża się z tym, co widzi człowiek.
  • Kanał RSS i daty przy treści. Prosty sygnał, że serwis żyje, a tekst jest z tego roku, a nie sprzed pięciu lat.
  • Treść pisana tak, żeby dało się z niej wyciąć odpowiedź: krótka i samodzielna odpowiedź na górze, rozwinięcie pod nią. Ten wpis jest zbudowany dokładnie tak.

Cała ta lista to higiena, a nie dźwignia. Daje modelowi z czego korzystać i zmniejsza ryzyko, że powie o Twojej firmie coś nieaktualnego albo cudzego. Nie sprawia, że Cię wymieni, i nie istnieje ustawienie, które by to sprawiało.

Czego nikt uczciwie nie obieca

Kto sprzedaje Ci obecność w odpowiedziach ChatGPT, sprzedaje dokładnie to samo co gwarancję pierwszego miejsca w Google. Decyduje model i to, co akurat znajdzie po drodze, a nie umowa z wykonawcą. Ta sama firma potrafi pojawić się przy jednym pytaniu i zniknąć przy nieco innym.

Jest jeszcze druga rzecz, o której lepiej wiedzieć od razu: model potrafi powiedzieć o Twojej firmie nieprawdę. Pomylić Cię z inną o podobnej nazwie, podać starą cenę albo przypisać usługę, której nie robisz. Spójne dane w kilku miejscach zmniejszają to ryzyko, ale go nie znoszą. Dlatego warto co jakiś czas zapytać asystenta o własną firmę i przeczytać odpowiedź.

W skrócie

  • Asystent składa odpowiedź o firmie z trzech źródeł: pamięci z nauki, wyszukiwania na żywo i treści strony, jeśli na nią wejdzie.
  • ChatGPT z włączonym wyszukiwaniem i Copilot korzystają z indeksu Bing. Firma nieobecna w Bing dla tych asystentów nie istnieje.
  • Dane strukturalne to kod, który mówi wyszukiwarkom i asystentom, czym jest firma, gdzie działa i co sprzedaje. Bez nich model zgaduje.
  • Potwierdzenie firmy poza własną domeną, na przykład wizytówka Google, pozwala powiązać stronę z istniejącą firmą, a nie z samą nazwą.
  • Asystenci cytują najchętniej treść, którą da się wyciąć w całości: krótkie, samodzielne odpowiedzi umieszczone na górze tekstu.
  • Plik llms.txt i kanał RSS to dodatkowe sygnały: streszczenie serwisu dla modeli językowych oraz informacja, że treść jest świeża.
  • Model może mówić o firmie rzeczy nieaktualne albo błędne. Spójne dane w wielu miejscach zmniejszają to ryzyko, ale go nie usuwają.

Pytania poboczne

Czy da się kupić miejsce w odpowiedziach ChatGPT?

Nie u wykonawcy strony. Nie ma opłaty, po której model zaczyna wymieniać firmę, i nikt tego uczciwie nie sprzedaje. Osobną sprawą są reklamy, które platformy testują obok odpowiedzi, ale to jest reklama, a nie to samo co pojawienie się w treści odpowiedzi. Wszystko, co da się zrobić po swojej stronie, to dać modelowi rzetelny materiał i pilnować, żeby dane o firmie zgadzały się wszędzie.

Co to jest llms.txt?

Krótki plik tekstowy pod stałym adresem, w którym serwis streszcza sam siebie dla modeli językowych: czym się zajmuje, co ma na podstronach i jakie są podstawowe fakty o firmie. To konwencja, a nie obowiązek czy przepis, i sięgają po nią narzędzia budujące kontekst dla asystenta. Kosztuje jeden plik, więc trzymam go w standardzie i generuję z tych samych danych, z których powstaje strona, żeby nie rozjechał się z tym, co widzi człowiek.

Czy AI może mówić o mojej firmie nieprawdę?

Tak i zdarza się to regularnie. Model potrafi pomylić firmę z inną o podobnej nazwie, podać nieaktualną cenę albo przypisać usługę, której nie świadczysz. Nie ma przycisku, który to wyłącza. Ryzyko zmniejsza spójność: te same dane firmy w każdym miejscu i wyraźnie napisane na stronie, czym się zajmujesz, a czego nie robisz. Warto co jakiś czas zapytać asystenta o własną firmę i przeczytać, co odpowiada.

Mam tylko wizytówkę Google, to wystarczy?

Wizytówka bardzo pomaga, bo potwierdza, że firma istnieje, i daje modelowi punkt zaczepienia poza Twoją własną domeną. Nie zastępuje jednak miejsca, w którym opisujesz ofertę własnymi słowami i odpowiadasz na pytania klientów. Wizytówka mówi, że jesteś. Strona mówi, co robisz, dla kogo i na jakich zasadach, i to z niej da się wyciąć odpowiedź. Porównanie obu, punkt po punkcie, jest w osobnym wpisie w tym poradniku.

Jeśli chcesz zobaczyć, co z tego mam w standardzie, a nie w cenniku dodatków, spisałem to na stronie głównej razem ze sposobem, w jaki sprawdzisz każdy punkt sam. Ta sama lista działa na dowolną ofertę, także cudzą. A jeśli po sprawdzeniu własnej strony okaże się, że asystent nie ma z czego zbudować o Tobie zdania, napisz dwa zdania o swojej firmie, a powiem, co zmieniłbym najpierw.