DOLLS: strona zapisu na warsztaty beauty w Gdańsku
Studio beauty, Gdańsk
Napisał Mateusz Urbanowicz. Aktualizacja: .
Z czym przyszła firma
Warsztaty mają jeden termin i ograniczoną liczbę miejsc, a program jest rozbudowany: dwa dni, dwie prowadzące, długa lista tematów. Potrzebna była jedna strona, która to wszystko tłumaczy, zbiera zgłoszenie razem z zadatkiem i jest gotowa pod płatną reklamę w Meta.
DOLLS to studio beauty Jaśminy Dzwonnik z Gdańska. Studio organizuje dwudniowe warsztaty dla kosmetyczek, kosmetologów i lekarzy, z jednym terminem w sierpniu i celowo małą grupą. Program jest gęsty: dwie prowadzące, trzynaście bloków tematycznych rozłożonych na dwa dni od dziesiątej do osiemnastej, zabiegi, które trzeba osobie z branży opisać precyzyjnie. Wcześniej te informacje krążyły w PDF i w wiadomościach na Instagramie, więc każde pytanie o cenę kończyło się osobną rozmową.
Co zbudowałem
- Stronę wydarzenia z pełnym programem obu dni, prowadzącymi i cenami.
- Formularz zgłoszenia z automatycznym mailem potwierdzającym i danymi do zadatku.
- Śledzenie zgłoszeń z reklam Meta, włączone dopiero po zgodzie na cookies, zgodnie z RODO.
- Sekcję opinii z wcześniejszych edycji szkoleń, która buduje zaufanie przed zapisem.
Decyzje, które podjąłem, i dlaczego takie
Jedna strona i jedna decyzja do podjęcia
Warsztat ma jeden termin i limit miejsc, więc strona nie ma zakładek ani bocznych dróg. Wszystko, od programu obu dni po numer konta, leży na jednym przewinięciu, w takiej kolejności, w jakiej rodzą się pytania.
Zgłoszenie pyta o zawód i o poziom, bo grupa ma być dobrana
Formularz zbiera zawód, poziom zaawansowania i wybór jednego albo dwóch dni. Prowadzące wiedzą, kto przyjdzie, zanim wejdą na salę, i mogą dopasować tempo. Kto bierze jeden dzień, dopowiada tylko, który i dlaczego.
Potwierdzenie z numerem konta wychodzi w tej samej minucie
Po wysłaniu zgłoszenia uczestniczka dostaje mail z kwotą zadatku i numerem konta, a te same dane widzi od razu na ekranie, z przyciskiem kopiującym numer. Rezerwacja domyka się wtedy, kiedy decyzja jest jeszcze świeża.
Liczenie zgłoszeń z reklam włącza się dopiero po zgodzie
Skrypt, który liczy zgłoszenia z reklam, nie wczytuje się wcale, dopóki ktoś nie kliknie zgody na ciasteczka. Kto odmówi, nie jest śledzony w żadnym miejscu strony. Studio ma pomiar, a uczestniczka ma wybór, który naprawdę coś zmienia.
Co z tego wyszło
5 zgłoszeń
w pierwsze 5 dni od uruchomienia
Nie podaję z tego kwoty przychodu: zapisy szły bez płatności online, więc zgłoszenie to jeszcze nie wpłata. Podaję liczbę, którą da się sprawdzić, a nie wyliczoną z cennika.
Warsztat ma jeden konkretny termin i limit miejsc, więc strona miała jeden cel: przekonać do zapisu i zebrać zgłoszenie z zadatkiem, zanim miejsca się skończą. Zamiast serii maili budowanej tygodniami, liczy się tu jedna mocna strona pod konkretną datę, gotowa też pod płatną reklamę. Dla tej samej klientki mam w przygotowaniu też stronę główną studia DOLLS.
Co jest pod spodem
Strona jest złożona z gotowych plików i nie doczytuje w tle ciężkich narzędzi, więc otwiera się szybko także na słabym zasięgu. Program, ceny i najczęstsze pytania są zwykłym tekstem, więc czyta je i wyszukiwarka, i człowiek z wolnym internetem. Zdjęcia prowadzących doczytują się dopiero przy przewinięciu, a zgłoszenia lecą mailem prosto na skrzynkę studia.
Czego świadomie nie zrobiłem
Nie podpinałem płatności online. Zadatek idzie zwykłym przelewem, bo bramka płatnicza kosztuje, wymaga formalności i przy jednym wydarzeniu w roku po prostu się nie zwraca. Numer konta w mailu i na ekranie, z przyciskiem do skopiowania, załatwia dokładnie to samo, tylko od razu i za darmo.