Przejdź do treści
Poradnik

Ile trwa zbudowanie strony internetowej i od czego to zależy

Napisał Mateusz Urbanowicz. Aktualizacja: .

Krótka odpowiedź

U mnie pełny system, czyli poradnik w PDF, strona zapisu i maile powitalne, powstaje w 7 dni roboczych. Twój udział to jedna rozmowa (15-20 minut) na początku i jedna runda uwag w środku, reszta jest po mojej stronie. Termin liczę od zaliczki i kompletu materiałów, czyli logo, treści i dostępów, a nie od pierwszej rozmowy. Największe opóźnienia biorą się nie z budowania strony, tylko z dwóch rzeczy po stronie klienta: brakujących treści i zdjęć oraz odkładanych decyzji.

Harmonogram dzień po dniu

Tak wygląda pełne wdrożenie u mnie. Etapy częściowo nachodzą na siebie, dlatego cały termin to 7 dni roboczych, z zapasem na Twoje uwagi.

Dzień 0 Krótka rozmowa
Rozmowa trwa 15 do 20 minut. Pytam o Twoją ofertę, kto u Ciebie kupuje i co ich powstrzymuje. Nie musisz się przygotowywać, wystarczy, że opowiesz o swojej firmie.
Dzień 1-2 Piszę materiał
Piszę cały poradnik od zera, dopasowany do Twojej branży, i składam go w gotowy plik PDF. Na tym etapie Ty nie robisz nic.
Dzień 2-3 Buduję system
Stawiam stronę z formularzem i ustawiam serię maili tak, żeby wychodziły same po zapisie. Spinam wszystko w jedną działającą całość.
Dzień 3-4 Pokazuję całość
Pokazuję Ci gotowe na żywo. Zbierasz uwagi w jednej turze, ja nanoszę poprawki i wstawiam Twoje logo oraz kolory. To moment, w którym masz realny wpływ na efekt.
Dzień 5-7 Publikuję i przekazuję
Podpinam Twoją domenę, publikuję, przekazuję dostępy do wszystkiego i wystawiam fakturę. Od tej chwili wszystko jest Twoje.

Sama strona z jednym celem nie zajmuje więcej niż pełny system, bo jest jego częścią. Większa wizytówka firmy, z kilkoma podstronami, potrwa dłużej i nie ma sensu udawać inaczej: dochodzą treści, zdjęcia i więcej układów do sprawdzenia na telefonie. Dokładny termin dostajesz na piśmie przed startem, a nie w przybliżeniu przez telefon.

Od czego zależy termin

Wielkość strony liczba podstron, nie liczba pomysłów
Jedna strona z jednym celem powstaje najszybciej. Każda kolejna podstrona to osobny układ, osobna treść i osobne sprawdzenie.
Gotowość treści najczęstsze wąskie gardło
Jeśli teksty są gotowe, zostaje budowa. Jeśli nie ma ich wcale, ktoś musi je najpierw napisać, a to najdłuższa część całej pracy.
Zdjęcia często zapominane do ostatniego dnia
Zdjęcia firmy, zespołu i efektów pracy trzeba mieć albo zrobić. Sesja zdjęciowa potrafi wydłużyć projekt bardziej niż cała reszta razem.
Liczba osób decyzyjnych jedna osoba to najszybciej
Gdy uwagi zbiera i uzgadnia jedna osoba, poprawki idą w jednej turze. Gdy trzy osoby mają różne zdania, projekt czeka na ich ustalenia, nie na mnie.
Zakres dodatkowy panel, sklep, wersje językowe
Każda z tych rzeczy to osobna warstwa do zbudowania i sprawdzenia. Wersja językowa to komplet treści od nowa, a nie przełącznik na górze strony.

Co najczęściej opóźnia stronę

Prawie nigdy nie jest to samo budowanie. Poniżej lista w kolejności, w jakiej realnie się zdarza.

  • Brak treści po stronie klienta. Strona stoi gotowa i czeka na opis usług, którego nikt nie ma czasu napisać.
  • Brak zdjęć. Najczęściej okazuje się to na końcu, gdy wszystko inne jest już zrobione.
  • Odkładane decyzje. Pytanie „która wersja nagłówka” leży bez odpowiedzi tydzień, bo nikt nie chce zdecydować sam.
  • Uwagi zgłaszane w ratach. Trzy uwagi dziś, dwie za trzy dni, jedna w przyszłym tygodniu. Każda tura to osobne wejście w projekt.
  • Zmiana zakresu w trakcie. Dołożony sklep albo druga wersja językowa w połowie pracy to nowy projekt, a nie poprawka.
  • Brak dostępów. Domena albo skrzynka mailowa u dostawcy, do którego nikt w firmie nie pamięta hasła.

Co realnie przyspiesza

  • Komplet materiałów przed startem: logo, kolory, krótki opis oferty i dostępy potrzebne do publikacji.
  • Jedna osoba po stronie firmy, która zbiera uwagi i podejmuje decyzje. Nawet jeśli konsultuje je z innymi.
  • Uwagi w jednej turze, spisane w jednym miejscu. Nie w czterech wiadomościach z trzech dni.
  • Zawężony zakres na start. Lepiej wypuścić dobrą stronę z trzema podstronami i dołożyć czwartą później, niż czekać miesiąc na komplet.
  • Zgoda na to, że pierwsza wersja nie jest ostatnia. Strona to nie pomnik, treść zmienia się przez cały czas jej życia.

Od kiedy liczę termin

Te 7 dni roboczych liczę od zaliczki i kompletu materiałów, czyli logo, treści i dostępów, a nie od pierwszej rozmowy. To nie jest kruczek, tylko jedyny uczciwy sposób liczenia. Jeśli liczyłbym od rozmowy, termin zależałby od tego, jak szybko dostanę zdjęcia, a to nie jest coś, na co mam wpływ. Zakres, cenę i termin dostajesz mailem przed startem i zaczynam dopiero wtedy, gdy to potwierdzisz.

Dlaczego u mnie tydzień, a nie miesiąc

Pierwszy powód: nie ma po drodze nikogo poza nami dwoma. Rozmawiasz ze mną od pierwszego telefonu po przekazanie gotowej strony, więc nie ma przekazywania ustaleń między opiekunem projektu, grafikiem i programistą. W agencji ten sam projekt zajmuje zwykle miesiąc albo dwa, i duża część tego czasu to nie praca, tylko czekanie na kolejną osobę w kolejce.

Drugi powód: pracuję z pomocą AI, więc robię w tydzień to, co zajmuje miesiąc, z tą samą jakością. To nie jest tańsza wersja, tylko szybsza. Decyzje o tym, co ma być na stronie i w jakiej kolejności, nadal podejmuję ja. Biorę przy tym tylko dwa pełne wdrożenia miesięcznie, bo tyle jedna osoba zrobi porządnie. Jeśli najbliższy miesiąc jest zajęty, mówię to wprost i umawiamy konkretny termin, zamiast obiecywać niemożliwe.

W skrócie

  • Pełny system, czyli poradnik, strona zapisu i maile powitalne, powstaje u mnie w 7 dni roboczych.
  • Twój udział to jedna rozmowa (15-20 minut) i jedna runda uwag. Nie musisz nic pisać ani składać.
  • Termin liczę od zaliczki i kompletu materiałów, czyli logo, treści i dostępów, nie od pierwszej rozmowy.
  • Największe opóźnienia to brak treści, brak zdjęć i odkładane decyzje po stronie klienta, a nie samo budowanie strony.
  • Najszybciej idzie tam, gdzie jedna osoba zbiera uwagi i zgłasza je w jednej turze.
  • Zakres, cena i termin idą mailem przed startem. Zaczynam dopiero po Twoim potwierdzeniu.

Pytania poboczne

Ile mojego czasu zajmie budowa strony?

Około jedna rozmowa na początku (15 do 20 minut) i jedna porcja uwag, gdy pokażę Ci gotową całość. Nie musisz nic pisać, składać ani konfigurować. Potrzebuję od Ciebie tylko logo i kolorów, jeśli je masz, krótkiej informacji o ofercie oraz dostępów potrzebnych do publikacji.

Co, jeśli nie mam gotowych treści ani zdjęć?

Treść piszę ja, na podstawie rozmowy, więc brak gotowych tekstów nie blokuje projektu. Zdjęcia to inna sprawa: albo masz swoje, albo trzeba je zrobić, a sesja potrafi wydłużyć projekt bardziej niż cała reszta pracy. Jeśli zdjęć nie ma i szybko nie będzie, mówimy o tym na rozmowie i układamy stronę tak, żeby nie stała na nich cała jej treść.

Czy da się zrobić stronę szybciej niż w tydzień?

Czasem tak, jeśli zakres jest mniejszy, a materiały są gotowe od pierwszego dnia. Ale nie obiecuję tego z góry i nie biorę dopłaty za pośpiech. Wolę podać termin, który dotrzymam, niż krótszy, który potem trzeba przesuwać. Jeśli masz sztywną datę, powiedz o niej na początku rozmowy, a powiem wprost, czy się w niej mieścimy.

Jeśli masz konkretny termin, pod który strona ma być gotowa, powiedz go na początku rozmowy. Zdarza się, że odpowiadam „to się nie zmieści” i proponuję mniejszy zakres na start zamiast obiecywać niemożliwe. Wolę oddać dobrą, mniejszą stronę na czas niż większą po terminie.