Krótka odpowiedź
W Polsce strona internetowa dla małej firmy kosztuje od kilkuset złotych, jeśli składasz ją sam na gotowym szablonie, przez 3000 do 8000 zł u jednoosobowego wykonawcy na zamówienie, po kilkanaście tysięcy złotych w agencji. U mnie najprostsza wersja, czyli jedna strona o firmie, zaczyna się od 1599 zł, strona firmowa i strona pod kampanie od 3500 zł, strona oferty dla innych firm od 5500 zł, większa strona z blogiem albo panelem do samodzielnej edycji od 7000 zł, a strona z dopracowanym wyglądem od 14 000 zł. Na końcową kwotę wpływa przede wszystkim liczba podstron, ilość treści do napisania, panel do samodzielnej edycji, sklep i wersje językowe. Za stronę płaci się raz, a nie w abonamencie.
Rynek dzieli się na cztery półki cenowe
Ceny stron rozjeżdżają się od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy i nie jest to przypadek ani chciwość. Za każdą kwotą stoi inny sposób pracy: inaczej wygląda składanie strony samemu na szablonie, inaczej robota jednej osoby na zamówienie, a jeszcze inaczej zespół w agencji. Cztery półki, na które realnie dzieli się polski rynek.
- Kreator i gotowy szablon najtańsza półka
- Wix, WordPress na kupionym szablonie albo podobne narzędzie, w którym składasz stronę sam. Płacisz za abonament narzędzia i za swój czas. Strona wygląda tak jak szablon, czyli tak samo jak u wszystkich firm, które kupiły ten sam.
- Jednoosobowy wykonawca na zamówienie 3000 do 8000 zł
- Jedna osoba buduje stronę od zera pod Twoją firmę. Rozmawiasz z tym, kto ją naprawdę robi, więc ustalenia nie giną po drodze. Tu pracuję ja.
- Agencja zwykle od kilkunastu tysięcy złotych
- Zespół, procedury i opiekun projektu. Więcej rąk, ale też dłuższe ustalenia i koszt biura wliczony w cenę. Często dochodzi stały abonament.
- Segment premium cena ukryta, próg od 13 000 zł
- Studia, które nie podają cen i proszą o formularz po wycenę. Realny próg wejścia zaczyna się zwykle od około 13 000 zł, ale dowiesz się tego po rozmowie.
Te widełki nie mówią nic o jakości. Mówią o tym, ile pracy i czyjej pracy kupujesz. Strona na szablonie w zupełności wystarczy firmie, która potrzebuje adresu w internecie i numeru telefonu. Firmie, która żyje z zapytań, ta sama strona wyjdzie drożej, bo zapłaci za nią straconymi zapytaniami, a tych nikt nie widzi na fakturze.
Ile kosztują strony u mnie
Ceny mam jawne, bo prawie cały segment powyżej średniej chowa je za formularzem, a to marnuje czas obu stronom. Podane kwoty to punkt wyjścia, czyli tyle kosztuje strona w podstawowym zakresie. Dokładną ustalamy na rozmowie, gdy wiem, ile podstron i treści potrzebujesz.
- Strona firmowa od 3500 zł
- Pełna wizytówka firmy: kto jesteś, co robisz, dla kogo i ile to kosztuje. Oferta, galeria, częste pytania i formularz na jednej szybkiej stronie.
- Strona pod kampanie od 3500 zł
- Jedna strona, jeden cel: żeby odwiedzający zostawił kontakt albo zadzwonił. W branży nazywa się to landing page, po polsku strona pod kampanie. Nie ma na niej menu ani rozpraszaczy, bo cały ruch idzie w jedno miejsce.
- Strona oferty dla innych firm od 5500 zł
- Dla firm, które sprzedają firmom: hurt, stała współpraca, usługi dla biznesu. Warunki współpracy opisane wprost, materiał do pobrania i formularz zapytania.
- Większa strona firmowa, z blogiem albo panelem od 7000 zł
- To samo co strona firmowa, ale z kilkoma podstronami i panelem, w którym sam dodajesz wpisy albo zmieniasz treść.
- Strona z charakterem od 14 000 zł
- Ta sama solidna podstawa, ale z własną oprawą graficzną budowaną pod markę, spokojnym ruchem przy przewijaniu i dopieszczonymi detalami. Dla firm, które konkurują wyglądem.
Za stronę płacisz raz, w dwóch ratach: 50% przed startem i 50% po przekazaniu. Nie ma abonamentu za samo utrzymanie strony. Przed startem dostajesz mailem zakres, cenę i termin, i zaczynam dopiero wtedy, gdy to potwierdzisz. Jeśli po przekazaniu coś się technicznie sypie, masz 14 dni na zgłoszenie i poprawiam za darmo.
Co naprawdę podnosi cenę strony
Kiedy dostajesz dwie wyceny różniące się dwukrotnie, prawie nigdy nie chodzi o to, że jedna osoba jest chciwa. Chodzi o to, że policzyły co innego. Oto pięć rzeczy, które realnie przesuwają kwotę w górę.
- Liczba podstron największy pojedynczy czynnik
- Każda podstrona to osobny układ, osobna treść i osobne sprawdzenie na telefonie. Pięć podstron nie kosztuje pięć razy tyle co jedna, ale kosztuje wyraźnie więcej.
- Ilość treści do napisania najczęściej niedoceniane
- Masz gotowe teksty, płacisz za budowę. Nie masz, ktoś musi je napisać, a to zwykle najtrudniejsza część roboty. Puste ramki w ładnym układzie nie sprzedają nic.
- Panel do samodzielnej edycji wyceniam osobno
- Zmienianie treści bez wykonawcy jest wygodne, ale to dodatkowa warstwa do zbudowania. Warto ją brać, gdy naprawdę zamierzasz zmieniać treść często.
- Sklep internetowy inna liga
- Płatności, wysyłka, magazyn, zwroty i regulaminy. To nie strona z formularzem, tylko osobny system. Sklepów nie buduję od zera i mówię to wprost.
- Wersje językowe mnożą pracę nad treścią
- Druga wersja to nie przełącznik, tylko komplet treści od nowa, drugie sprawdzenie i drugie ustawienie pod wyszukiwarkę.
Zwróć uwagę, czego na tej liście nie ma: liczby kolorów i ładnych obrazków. Wygląd podnosi cenę dopiero wtedy, gdy przestaje być doborem gotowych elementów, a zaczyna być projektowaniem oprawy pod konkretną markę. Wtedy jest to osobna praca i osobna kwota.
Dlaczego prawie nikt nie podaje cen
Wpisz w wyszukiwarkę pytanie o cenę strony, a większość wyników skończy się słowami „wycena indywidualna”. Jeden powód jest uczciwy: zakres naprawdę bywa różny, a kwota bez kontekstu potrafi odstraszyć kogoś, kto potrzebuje czegoś prostego. Drugi jest mniej sympatyczny: cena podana dopiero po rozmowie daje pole do dopasowania jej do tego, na ile kogoś widać, że stać. Uważam, że jawna cena wygrywa w obie strony. Ty nie tracisz tygodnia na rozmowy z kimś poza Twoim budżetem, a ja na wyceny, które od początku nie miały szansy.
Czy tańsza strona zawsze znaczy gorsza?
Nie. Znaczy inną. Zanim wydasz kilka tysięcy, odpowiedz sobie na cztery pytania. Same odpowiedzi „nie” oznaczają, że tańsza opcja spokojnie Ci wystarczy.
- Czy strona ma przynosić zapytania, czy tylko informować? Jeśli tylko informować, szablon może wystarczyć.
- Czy ktoś napisze treść? Szablon daje układ, nie słowa. Wypełnienie go sensownym tekstem to zwykle najtrudniejsza część.
- Czy strona ma być szybka na telefonie? Gotowe szablony bywają ciężkie, bo wiozą wszystko dla wszystkich.
- Ile wart jest u Ciebie jeden stały klient? Jeśli jeden zwraca koszt strony, oszczędzanie na niej przestaje być oszczędzaniem.
Co powinno być w cenie, niezależnie od kwoty
- Wszystko zostaje Twoje: strona, treści, zdjęcia i konta. W każdej chwili możesz zabrać stronę do kogoś innego.
- Strona działa na telefonie tak samo dobrze jak na komputerze, bo stamtąd wejdzie większość odwiedzających.
- Ustawienie pod Google: opisy, adresy podstron i dane firmy, żeby wyszukiwarka wiedziała, kim jesteś.
- Sprawdzony formularz: przed oddaniem ktoś wysyła przez niego testową wiadomość i patrzy, czy doszła.
- Czytelność dla każdego: kontrast, wielkość liter, opisy zdjęć i obsługa strony z klawiatury.
- Ustalenia na piśmie przed startem: zakres, cena i termin, zanim cokolwiek zapłacisz.
W skrócie
- Widełki rynkowe w Polsce: kreator i szablon to najtańsza półka, jednoosobowy wykonawca 3000 do 8000 zł, agencja zwykle od kilkunastu tysięcy, segment premium od około 13 000 zł.
- Moje ceny: jedna strona o firmie od 1599 zł, strona firmowa i strona pod kampanie od 3500 zł, strona oferty dla innych firm od 5500 zł, większa strona z blogiem albo panelem od 7000 zł, strona z charakterem od 14 000 zł.
- Cenę podnoszą: liczba podstron, ilość treści do napisania, panel do samodzielnej edycji, sklep i wersje językowe.
- Płatność w dwóch ratach: 50% przed startem, 50% po przekazaniu. Bez abonamentu za samo utrzymanie strony.
- Zakres, cena i termin idą mailem przed startem. Po przekazaniu masz 14 dni na zgłoszenie usterek technicznych.
- Kwota bez podanego zakresu nic nie znaczy. Porównuj to, co dostajesz, a nie same liczby na dole wyceny.
Pytania poboczne
Czy w cenie strony jest domena i hosting?
Domena, czyli adres Twojej strony, to drobny koszt raz w roku u dostawcy i płacisz go bezpośrednio jemu. Nie musisz mieć jej wcześniej, pomogę Ci ją wybrać i ustawić. Stronę stawiam na szybkim hostingu, czyli serwerze, na którym mieszka Twoja strona, a przy małych stronach zwykle mieści się to w darmowym planie. Konta zakładamy na Ciebie, więc nic nie wisi na moim nazwisku.
Czy za stronę płaci się co miesiąc?
U mnie nie. Za stronę płacisz raz: 50% przed startem i 50% po przekazaniu, bez abonamentu za samo jej utrzymanie. Drobne zmiany, jak nowa cena albo zdjęcie, umawiamy pojedynczo, a nie w stałym pakiecie. Jeśli gdzieś zobaczysz miesięczną opłatę za samo to, że strona istnieje, sprawdź, co dokładnie się w niej mieści.
Ile kosztuje przerobienie strony, którą już mam?
To zależy od tego, na czym stoi. Jeśli podstawa jest sensowna, a problem siedzi w treści, układzie i szybkości, poprawiam to, co jest, i wychodzi taniej niż nowa strona. Jeśli strona jest stara i wolna, nowa wychodzi taniej i szybciej niż jej łatanie. Zaglądam do niej przed wyceną i mówię wprost, co się bardziej opłaca, nawet jeśli oznacza to mniejsze zlecenie dla mnie.
Przeczytaj też
Wszystkie teksty pisze Mateusz Urbanowicz, który buduje opisywane tu strony i systemy.
Cały cennik razem ze zrzutami stron, które już zbudowałem, mam na jednej podstronie. Nie musisz z góry wiedzieć, który rodzaj to Twój przypadek. Opowiedz, co ma się dziać po wejściu na stronę, a ja powiem, która wersja to załatwia i czego nie warto robić na start.